Czasami w życiu przychodzi taki
moment, że trzeba coś w nim zmienić. Bo właśnie rzucił Cię
facet, bo zakończył się w Twoim życiu jakiś ważny etap, bo
wywalili Cię z pracy albo – po prostu – chcesz spróbować
czegoś innego. Każda kość w Twoim ciele podpowiada Ci, że pora
to zrobić, że właśnie TERAZ jest ten moment żeby spróbować
czegoś nowego, szalonego, zupełnie innego niż rzeczy, które
robiłaś do tej pory.
I tutaj ludzie dzielą się na dwa
typy:
Takich którzy wiedzą dokładnie co i
jak chcą zrobić (brawo dla nich)
Oraz takich którzy kompletnie nie
wiedzą od czego mogą zacząć i jak się za wszystko zabrać.
Ja zawsze byłam z tej drugiej grupy.
Nie wiedziałam co właściwie chcę zmienić i tym bardziej jak
powinnam to zrobić. Trochę brakowało mi odwagi i tupetu. Myślałam,
że jeśli chce się zmian to trzeba wywrócić swój cały świat do
góry nogami. Nieprawda.
Wystarczy, że zrobi się jeden mały
krok, potem drugi i po nim następny. Powoli nie zmieniając
kompletnie całego życia. Po prostu trzeba robić coś żeby nie
stanąć w miejscu i nie zatopić się w depresji po utracie czegoś
lub kogoś kto był ważną częścią naszego życia.
Ale od czego można zacząć?
Można zrobić porządki w mieszkaniu
albo pójść o krok dalej i przemalować, przemeblować cały pokój.
Jeśli zrobisz to wszystko sama pewnie zyskasz przy tym trochę
więcej wiary w siebie. Bo potrafisz zrobić coś sama i
prawdopodobnie wyjdzie to całkiem dobrze.
Możesz zapisać się na jakiś kurs.
Języki obce, fotografia, gotowanie. Jest tak wiele rzeczy, których
możesz się nauczyć lub po prostu podwyższyć swój poziom
zaawansowania. To świetnie zajmie Twój wolny czas, którego możesz
mieć teraz w nadmiarze jak i może w przyszłości przyda się do
ulepszenia np. Twojego nowego CV.
A może po tym jak sporo spraw w Twoim
życiu się pozmieniało po prostu czujesz, że zaraz oszalejesz i
nie możesz być dłużej w tym samym miejscu bo to sprawia, że
czujesz się chora. Wtedy pomyśl ile jest miejsc, których jeszcze
nie widziałaś. Wyjedź, zresetuj myśli, poznaj nowych ludzi.
Powiesz, że nie masz pieniędzy? Nikt nie mówi o wielkich podróżach
na drugi koniec świata. Wystarczy kilka spokojnych dni w innym
mieście.
Wystarczy pamiętać, że małe kroczki
też potrafią zdziałać naprawdę wiele. I że nie każdy skończony
etap w życiu oznacza definitywnie koniec Twojego życia.
ENG.
Sometimes in life there comes a moment
when you need to change something. Because your boyfriend broke up
with you, because you finished an important stage in your life,
because they kicked you out of work or you just want to change
something in your life. Every bone in your body tells you it's time
to do it NOW. Do something new, crazy, different.
And here people can be divided into two
types:
Those who know exactly what and how
they want to do (good for them)
And those who completely have no idea
where to start.
I was always the type of number two. I
did not know what I want to change and how to do it. I lacked a bit
of courage and nerve. I thought that if you want to change something
in your life you have to turn your world upside down. Not true.
You only need to make one small step
and then the next one and next. Slowly, without drastic changes. You
just have to do something that does not stay in one place and fall
into depression after the loss of important things or person.
But where to start?
You can do cleaning in the house or
make one step more and decorate the apartment in a new way. If you
will do it alone you will gain a little confidence. You'll see that
you're doing great alone.
You can sign up for some classes like
cooking, photography, programming. It will take you some free time
and will be useful in the new CV.
Or maybe after everything in your life
has changed you need a break. Think of how many new places you can
see now. Get out somewhere. You say that you have no money, okay.
Nobody talks about travels at the end of the world. Get out to
another city for a few days, meet new people. Reset your thoughts.
Small steps are enough. Just remember
that the closing of a chapter in your life is not the end of your
life.